Bunt prawników przeciw PiS coraz szerszy.

„Oczekujemy zaprzestania działań mogących doprowadzić do nieodwracalnych spustoszeń w życiu publicznym”- już nie tylko adwokaci zapowiadają ostracyzm wobec kolegów wspierających PiS-owski atak na Sąd Najwyższy. Właśnie mocny apel „o przemyślanie decyzji” o kandydowaniu wystosowała Krajowa Rada Radców Prawnych.

– Apelujemy do radców prawnych, którzy złożyli akces do SN o ponowne rozważenie zasadności ubiegania się o stanowiska, oczekujemy zaprzestania działań mogących doprowadzić do nieodwracalnych spustoszeń w życiu publicznym – napisało prezydium Krajowej Rady Radców Prawnych do prawników pracujących w korporacjach. W dokumencie, do którego dotarła „Rzeczpospolita”, Rada zwraca się także do funkcyjnych członków samorządów. Jej zdaniem powinni zrezygnować z tej funkcji, skoro kandydują do Sądu Najwyższego.

To kolejny wymiar buntu przeciwko pisowskim zmianom w Sądzie Najwyższym. Wcześniej, 7 sierpnia, mecenas Marcin Smoczyński złożył wniosek do Okręgowej Rady Adwokackiej o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec ośmiu adwokatów kandydujących do SN. Jego zdaniem osoby te, zgłaszając swoją kandydaturę, biorą bezpośredni udział w rozbiórce polskiego sądownictwa. To zaś jest złamaniem przyrzeczenia, w którym adwokat zobowiązuje się do umacniania porządku prawnego.

Działanie mecenasa Smoczyńskiego bardzo pozytywnie ocenił adwokat Michał Wawrykiewicz, jeden z liderów inicjatywy Wolne Sądy. – Mamy do czynienia z sytuacją ekstraordynaryjną, niszczony jest fundament praworządności. A przecież adwokat nie może uczestniczyć czy legitymizować destrukcji systemu prawnego. Wręcz przeciwnie, powinien stać na straży praw i obowiązków obywatelskich, bronić Konstytucji – stwierdził mecenas Wawrykiewicz, podkreślając, że adwokaci, którzy mimo to podjęli decyzję o kandydowaniu do SN, musieli liczyć się z ewentualnymi konsekwencjami.

– I radcy i adwokaci zabierali głos, gdy łamano Konstytucję. Przyjęte właśnie stanowisko wpisuje się w tę chlubną tradycję jako wyraz troski o niezależność władzy sądowniczej – podkreślił konstytucjonalista i radca prawny prof. Marek Chmaj.

Źródło: „Rzeczpospolita”